Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

model foto arch&design

Loading


































ostatnia aktualizacja:
Sun, 2010-09-19 22:04

matu menu modelarstwo projekty fotografia

Ikarus 280 nr 2092

W wyniku własnej inicjatywy autora, w listopadzie 2000 r. z zakładu naprawczego T-4, wyjechał w prawie fabrycznym stanie Ikarus o nr tab. 2092 (fot. 1, 2, 3).


fot. 1. "2092" - przegląd po remoncie - listopad 2000


fot. 2. Mini-feta po remoncie - listopad 2000


fot. 3. "2092" w trakcie remontu

Autobus z przywróconym oryginalnym malowaniem i przede wszystkim, zachowaniem oryginalnych elementów wyposażenia wnętrza, kursował w planowanym ruchu do lipca 2007 r.

Pomysł początkowo zakładał przekazanie, przeznaczonego do naprawy głównej, „2092” Klubowi Miłośników Komunikacji Miejskiej (KMKM) (fot. 4).


fot. 4. "2092" przed remontem - lipiec 2000

Autor wystosował odpowiednie pisma, w odpowiedzi których szefostwo MZA nie zgodziło się na taki postulat. Co ciekawe, sam klub nie wykazywał wielkiego entuzjazmu tym pomysłem, toteż odmowa MZA była dla niego obojętna. Wydawać by się mogło, że projekt poległ. Tymczasem MZA chcą wyjść na przeciw KMKM-owi (który autor oficjalnie wtedy reprezentował), lecz nie mogąc autobusu oddać, zaproponowało remont pojazdu z zachowaniem oryginalnego wyglądu. Początkowo koncepcja ta wydawała się mało pocieszająca, ale wkrótce okazało się, że w pewnej mierze, jest nawet lepsza niż pierwotny plan. Otóż dla wielu miłośników, w tym dla autora, pozostanie Ikarusa 2092 pod skrzydłami MZA umożliwiło „delektowanie” się rarytasem w normalnym ruchu miejskim, co było by niemożliwe wycofując go z ruchu na rzecz KMKM. Po drugie autobus był regularnie serwisowany i po trzecie, jako kierowca MZA, autor mógł niejednokrotnie sam go poprowadzić. Tu ciekawostką była specyfika skrzyni biegów. Oczywiście była to typowa „szóstka”, ale nie w tym problem; bieg III-ci w „2092” nie każdy potrafił wrzucić. Ruszając – jak należy – z dwójki, bieg III był, normalnym sposobem, praktycznie nie do wrzucenia. Nawet tak doświadczony kierowca-miłośnik jak Kol. Krzysztof Szamotulski, po bezowocnych samodzielnych próbach przewalczenia problemu, ostatecznie zastosował metodę zaproponowaną mu przez autora. Autobus przez większość czasu eksploatacji był pod opieką jednego kierowcy, Pana Andrzeja Biernata (nr 272) – przewodniczącego Niezależnego Związku Zawodowego Kierowców. Stała obsada i wysyłanie wozu prawie wyłącznie na dodatki (kursy szczytowe) miała na niego dobroczynny wpływ. Z upływem lat wnętrze nie było zdekompletowane i zniszczone, czego jednak nie można było powiedzieć o stanie blacharki. Niskiej jakości oblachowanie z CWS-u korodowało strukturalnie, po kilku latach stało się dosłownym sitem. Najgorszym była jednak korozja kratownicy i to ona najprawdopodobniej przeświadczyła o wycofaniu autobusu w lipcu 2007 r. z ruchu, bez ratunku w kolejnej naprawie. Autor niezmiernie żałuje takiego końca „2092” i nosi przekonanie, że odpowiednia, z jego strony, determinacja w decydującym, 2007 r., mogła przedłużyć jego żywot, a w następstwie, stworzenie muzealnego pojazdu będącego wtedy własnością KMKM.

„2092” czekając na „małym placu” zajezdni „Redutowa” na ostateczne decyzję do wiosny 2009 (fot. 5),


fot. 5. "2092" - stan w styczniu 2009

stał się już tylko dawcą oryginalnych detali do remontowanego przez KMKM Ikarusa 260, sam zaś został fizycznie skasowany.

Tym samym z ulic Warszawy zniknął ostatni, oryginalny i klasyczny (typ 280.26) przegubowy Ikarus serii 200. Autor ma nadzieję, że miłośnicy komunikacji nie dopuszczą do sytuacji, w której odtworzenie tego reprezentatywnego dla Warszawy autobusu – tak łatwe dziś - będzie wkrótce wysiłkiem porównywalnym z ratowaniem starych Jelczy, gdzie części trzeba szukać po całej Polsce, a niektóre z nich są już nieosiągalne.

stat4u

Analiza oglądalności witryny
stat24.com